Prokurator Ostrowski wygrywa z Bodnarem i Żurkiem. Sąd podjął decyzję
10 lutego 2025 roku ówczesnych Prokurator generalny Adam Bodnar zawiesił w czynnościach służbowych swojego zastępcę prokuratora Michała Ostrowskiego. Wcześniej Ostrowski wszczął śledztwo w sprawie podejrzenia dokonania zamachu stanu przez m.in. premiera Donalda Tuska, ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara, marszałków Sejmu i Senatu, prezesa Rządowego Centrum Legislacji oraz niektórych sędziów i prokuratorów.
We wtorek sąd dyscyplinarny zdecydował o tym, że Ostrowski nie będzie dłużej zawieszony w czynnościach. Prokurator ma wrócić do pracy najwcześniej w przyszłym tygodniu.
W sprawie miał zeznawać Adam Bodnar. Były minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny nie stawił się jednak w sądzie, tłumacząc, że musi być obecny na posiedzeniu senackiej komisji.
Śledztwo w sprawie zamachu stanu
Przypomnijmy, że prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski poinformował 5 lutego br., że złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zamachu stanu przez m.in. premiera Donalda Tuska, marszałka Sejmu Szymona Hołownię i marszałek Senatu Małgorzatę Kidawę-Błońską. Śledztwo w tej sprawie wszczął właśnie prokurator Michał Ostrowski.
W reakcji prokurator Dariusz Korneluk poinformował, że prokurator generalny Adam Bodnar dwukrotnie zwrócił się do Ostrowskiego, o wydanie dokumentów związanych ze śledztwem w sprawie "zamachu stanu". Korneluk stwierdził w poniedziałek w TVN24, że Ostrowski "nie szanuje żadnych unormowań wewnątrz prokuratury". – Mam nadzieję, że panu Ostrowskiemu, po tej autokreacji w tym tygodniu, przyjdzie czas na opamiętanie – powiedział.
Anna Adamiak, rzecznik prasowa prokuratora generalnego, powiedziała na konferencji prasowej, że "korespondencja o nieznanej treści, która wpłynęła z TK, jest korespondencją prywatną prok. Ostrowskiego". Zaznaczyła, że postępowanie można wszcząć, gdy sprawa jest zarejestrowana i nadano jej sygnaturę.